nasze życie stanie się piękne, jeśli nauczymy się żyć…

Codzienność Fotografia Podróże

Trzydniowy wypad w góry

1.Nocleg

Bardzo dużo moich znajomych, planując urlop najmniejszą wagę przywiązuje do noclegu, tłumacząc, że i tak to tylko miejsce do przenocowania, ja natomiast mam do tego inne podejście, dlatego zawsze szukam miejsc przytulnych i takich, które cieszą oko i gdzie choć przez chwilę poczujemy się jak w domu. Góralska Rezydencja jest położona w Kościelisku, w spokojnej okolicy z pięknymi widokami. Nie wiem, jak w tym roku wygląda dojazd do Zakopanego z zakopianki, ale od strony Kościeliska droga zajmuje 5 minut i ani razu w tym roku nie staliśmy w korku. Przypomnę, że nocując w Poroninie kilka lat temu, pomimo również super noclegu niestety dojazd do Zakopanego to czas ponad godzinę. Także warto przed dokonaniem rezerwacji wybrać takie miejsce, skąd “wszędzie” będzie łatwo dojechać. To miejsce znalazłam na booking, aczkolwiek warto zarezerwować bezpośrednio przez stronę obiektu, bo jest połowę taniej. Obiekt jest nowy, to są 2 kilkunastomieszkaniowe domki, trzeci jest w budowie. Mieszkania są naprawdę prześliczne, czyściutkie, jedyne czego mi brakowało to brak wyżywienia i restauracji na miejscu, ale i z tym można dać sobie radę.

2. Co zobaczyć?

Trzy dni w górach to zdecydowanie za mało czasu, by w zupełności poczuć klimat gór i móc wypocząć. Chociaż, kto wie? Może niektórym to wystarczy by “naładować akumulatory”, dla mnie to było za krótko i pewnie kolejny raz zostałabym na dłużej.

  • My odwiedziliśmy oczywiście Krupówki, gdzie szliśmy coś zjeść, ale to chyba tak oczywiste miejsce w Zakopanem, które każdy odwiedza będąc w górach. Wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę, która chyba tez jest obowiązkowym punktem każdej podróży, przynajmniej u nas. Jeśli chodzi o maseczki, bo parę osób pytało. Teoretycznie do kolejki można wejść tylko w maseczce, a w rzeczywistości 80% osób ich nie używa. W lokalach na Krupówkach też nikt nie chodzi w maseczkach, a jeśli już to sporadyczne przypadki. Już tam u góry znajdziecie z pewnością miejsce, żeby usiąść i jeśli tylko pogoda dopisze, zachwycać się przepiękną panoramą Tatr. Ja osobiście nie polecam wjeżdżać na Gubałówkę jak jest mgła lub deszcz, bo jeśli nie widać gór, to tak naprawdę nic Was tam nie zachwyci.
  • Dolina Kościeliska to moim zdaniem jedna z ładniejszych dolin, aczkolwiek ze względu na pogodę, w tym roku nie doszliśmy do schroniska, bo padało. Widoki są naprawdę piękne, po drodze można odwiedzić Jaskinie, do których też nie udało się wejść.

3. Gdzie zjeść?

Biorąc pod uwagę fakt, że na Krupówki mieliśmy tylko 5 minut drogi samochodem, to stołowaliśmy się właśnie tam. Już pierwszego dnia poszliśmy do STRH Bistro Art Cafe, o którym nie raz słyszałam od innych i zawsze chciałam tam pójść. Nie zawiodłam się, bo jedzenie jest przepyszne. Wszystko bez wyjątku nam smakowało, a każda potrawa wygląda jakby przygotowywał ją artysta, wszystko dopracowane, zresztą zobaczcie sami. Wracaliśmy tam 3 razy podczas trzydniowego pobytu i jestem pewna, że będąc w Zakopanem na pewno tam pójdę. Pomijając przepyszne jedzenie, jest tam niesamowity klimat, a wnętrza i widoki z nich zachwycają.

STRH nie było jedynym miejscem, gdzie jedliśmy, ale nie będę ukrywać, że inne pomimo super opinii, które sprawdzaliśmy w internecie nie zachwyciły nas ani jedzeniem ani klimatem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.